21.04.13 GPO Myczkowce

Zima nie dawała za wygraną dłuższy czas, czego wynikiem były duże dopływy do zbiornika Solińskiego z topniejącego śniegu w Bieszczadach. Zawody pierwotnie miały odbyć się na Sanie lecz warunki były arcy trudne (otwarte przelewy) więc postanowiono przenieść je na zbiornik Myczkowiecki. Pogoda była idealna, słonecznie, ciepło z lekkim wiaterkiem. Poziom wody był bardzo duży a kolor pośniegowy. Początek wyznaczono na godzinę 11.00 i mieliśmy łowić trzy godziny. Silnik mamy mocny, drugi akumulator na zapas, więc postanawiamy popłynąć w okolicę mostu. Rozpoczynam łowienie od linki w piątej klasie tonięcia. Muchy na początek to biała i czarna. Szybko zorientowałem się, że trzeba zmienić linkę na lżejszą. W pośpiechu zmieniam sznur wykorzystując moment kiedy podpływamy łódką w inne miejsce. Za kompana na łodzi mam Bartka. Świetny wędkarz i sternik. Teraz łowię na czarną muchę z dodatkiem fioletu a na skoczu jest pomarańczowa. Po chwili mam branie, zacinam i jest. Krótki hol i ryba ląduje w podbieraku. Tęczak 36,2cm. W niedługim czasie mam drugą rybę trochę większą 39,3cm. Bartek zaliczył również rybę. Przez około połowę trwania zawodów zrzucano wodę z Soliny i łowienie było trudne. Bartek zaliczył również rybę. Kończę rywalizację z dwoma rybami i po spłynięciu do przystani okazuje się, że jest to wynik na wygraną. Złowiono 19 ryb.
Ryby złowiło 14 zawodników (19 zaliczyło zera). Pięciu zawodników złowiło po 2 ryby, 9 zawodników po jednej rybie.

Klasyfikacja generalna

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2013/04/27/21-04-13-gpo-myczkowce/

07.04.2013 Balaton – Muchowe GP Okręgu Krosno

[singlepic id=280 w=320 h=240 float=]Wszyscy czekali na ten dzień. Przeciągająca się zima już raz spowodowała przełożenie terminu rozegrania pierwszych zawodów w tym roku. Drugi termin do końca też wisiał na włosku z powodu pokrywy lodowej, która całkowicie dopiero w piątek zeszła ze zbiornika. Pogoda nie napawała optymizmem. Zimno, pochmurno nawet z lekki drobnym śniegiem. Do rywalizacji zgłosiło się 42 zawodników. Dookoła stawu rozstawiono tyle stanowisk aby każdy zaliczył 6 przejść i zakończył łowienie prawie dokładnie gdzie rozpoczął. Dla mnie losowanie było w miarę dobre. Rozpocząłem łowienie od stanowiska nr. 32. Pierwsze pół godziny łowienia dały mi jednego pstrąga. Miałem jeszcze 3 brania ale niestety po zacięciu ryby zaraz się wypinały. 10 minut przerwy, szybkie wiązanie nowego przyponu i kolejne 30 minut łowienia. Teraz tylko jedno branie i skuteczne zacięcie daje mi również pstrąga. W trzecim przejściu mam też tylko jedno branie i również ryba ląduje w podbieraku. Druga połowa zawodów, czyli trzy kolejne stanowiska to już tylko puste biczowanie wody. Ta druga polowa to praktycznie dla wszystkich brak ryb. Tylko kilka pstrągów udało się złowić nie którym zawodnikom. Wszystkie ryby złowiłem na czarną muchę z dodatkiem fioletu z główką fluo żółtą.

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2013/04/07/07-04-2013-balaton-muchowe-gp-okregu-krosno/

JLS 2012 – III tura

Przed trzecią turą liczyłem, że wreszcie losowanie będzie pomyślne. Można powiedzieć, że tak było, ponieważ wylosowałem bardzo dobrze sobie znane miejsce pod Hoczewką. Z prognoz pogody w przeciągu dnia wynikało, że ma być deszcz i duże zachmurzenie, ale jak przypuszczałem czystość wody znacząco się poprawiła. Na parkingu szykuję wędkę do suchej i do pedałków. Stanowisko zaczyna się od przełamania poniżej ujścia Hoczewki a kończy 50m powyżej przejazdu przez rzekę. Jest podzielone mniej więcej na pół i miałem zacząć łowienie od górnej części. W momencie rozpoczęcia się tury zaczął padać lekki deszczyk. Rozpoczynam od dołu z zamiarem powolnego podchodzenia w górę. Początek był nie za ciekawy ponieważ przez dwadzieścia minut nie miałem brania. Wreszcie łowię lipienia i do sędziego. Szybko wracam i zmieniając miejsca łowię jeszcze cztery. Z pięcioma lipieniami po 1,5 godzinie łowienia zamieniamy się miejscami. Tutaj woda trochę leniwiej płynie i jakby ryb było mniej, ale doławiam kolejne trzy lipienie. Turę kończę z ośmioma rybami a zawodnik ze stanowiska z trzema. Był to dobry wynik ale okazało się, że były i lepsze. Wygrywający sektor zaliczył dwadzieścia lipieni wyprzedzając kolejnego o pięć ryb. Moje osiem ryb dało mi dziewiątą lokatę w sektorze.

Podsumowując zawody i wyniki były by lepsze gdyby nie pogoda w sobotę. Brudna woda i mocny wiatr znacząco przeszkadzały w osiągnięciu lepszych wyników. Cóż sezon 2012 na arenie krajowej można uznać za zamknięty choć liczyłem że zrobię to z mocniejszym akcentem.

Wyniki

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2012/11/11/jls-2012-iii-tura/