Lis 24

17.11.13 GPO Postołów

W niedzielę 17.11.13 odbyły się ostatnie w tym sezonie zawody z cyklu Grand Prix. Zbiórka w Gawrze ale miejsce łowienia wyznaczono na okolice Postołowa. Dzień był słoneczny i zapowiadało się ciekawie. Losowanie stanowisk całkiem niezłe – bród powyżej PGR-u i w górę. Na początku nie wydawało mi się, że losowanie było dobre ale po wzięciu pod uwagę wymiaru lipienia jaki ustalono do punktacji mogło być całkiem dobrze. Za towarzyszy na stanowisku miałem świetnych zawodników i przyjaciół. Zaczęliśmy łowić o godzinie 10. Na początku wszyscy w dołku na przejeździe. Bardzo szybko wszyscy łowimy po pierwszej rybie i od tego momentu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Koledzy łowili rybę za rybą a ja stanąłem jak bym pierwszy raz trzymał wędkę w ręce. Gdy stan rywalizacji był 11 : 10 : 1 ryby na przejeździe przestały brać. Postanowiłem podejść do góry na koniec płani. Zawsze tam były ryby i liczyłem na poprawienie mojego wyniku. Łowię z długiej linki na mikronimfy. Jest druga ryba. Schodzę do Piotrka aby zmierzyć rybę i wracam z powrotem. Wcześniej widziałem kilka oczek więc są tam ryby. Piotrek poszedł ze mną a za chwilę doszedł i Paweł. Wreszcie ja zacząłem łowić lipienie. Wypatrując oczkujących lipieni podawałem w to miejsce muchy i prawie zawsze kończyło się to braniem. Koniec rywalizacji wyznaczono na 14. Wynik poprawiłem znacząco na 13 : 11 : 10, a gdybyśmy łowili jeszcze 30 minut to kto wie czy nie wyprzedziłbym kolegów. Dobry wynik był mi potrzebny gdyż walczyłem o utrzymanie 3 miejsca w końcowej klasyfikacji co się niestety nie udało.

Sezon 2013 w Okręgu mogę zaliczyć do udanych i zdobyte 4 miejsce w cyklu GPO to mój jak do tej pory najlepszy wynik.

Wyniki Postołów

Klasyfikacja końcowa GPO

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2013/11/24/17-11-13-gpo-postolow/

Paź 28

27.10.13 GPO Myczkowce

To już przed ostatnie zawody z cyklu GPO w sezonie 2013. Miejsce rywalizacji wyznaczone było na zbiorniku Myczkowce. Pogoda była wyśmienita jak na tę porę roku. Słonecznie, a termometry wskazywały temperaturę w okolicach 20*C. Tylko wiatr zapowiadano dość mocny, który bardzo utrudnia wędkowanie z łódek. Na zbiórce wylosowano pary na łódkach i określono czas zawodów. Rozpoczęcie wyznaczono na 10:30 a koniec na 14:30. Wszyscy rozpoczęli montowanie silników i przygotowanie sprzętu. Wreszcie wypływamy. Na łódce za partnera mam kolegę Jaśka. Planujemy rozpocząć łowienie między kanałem a linami, gdzie podczas treningu ryby brały najlepiej. Gdy dopłynęliśmy na miejsce godzina rozpoczęcia już minęła więc szybko wysnuwam linkę z kołowrotka i rzut w kierunku brzegu. Parę podciągnięć muchami i jest branie. Zacinam i jest ryba. Trochę zdziwiony, że już w pierwszym rzucie mam rybę szybko ją holuję i ląduję do podbieraka. Mierzymy i ryba wraca do wody. Jeszcze większe moje zdziwienie gdy posyłam muchy w to samo miejsce i jest kolejna ryba. W dwóch pierwszych podaniach przynęt to jeszcze nie zdarzyło mi się złowić ryb a tym bardziej na zawodach. Jasiek również po chwili łowi dwie ryby. Jakiś czas nie mamy brań. Po około 1,5 godzinie wędkowania zaliczamy po następnej rybie. Postanawiamy podpłynąć pod most w Solinie. Ustawiamy łódkę do dryfu od filara i po chwili mam czwartą rybę. Wiatr jest mocny i pomimo zastosowanej dryfkotwy szybko przesuwa łódkę w dół zbiornika. Nawracamy i ponownie zaczynamy od filara. Po kilku dziesięciu metrach dryfu jest kolejne branie. Tym razem ryba wygrywa. Szkoda bo pięć ryb to już byłby dobry wynik ale co się odwlecze to nie uciecze. Jest zapisana i piąta ryba. Im było bliżej do końca zawodów, wiatr coraz bardziej dokuczał. Po woli przesuwaliśmy się w dół zbiornika ale już bez rezultatów. Koniec zawodów i płyniemy w kierunku przystani gdzie po spłynięciu wszystkich łódek okazuje się, że mam jako jedyny 5 ryb.Taki wynik bardzo mnie ucieszył i dawał mi awans w klasyfikacji ogólnej GPO, ale zostały jeszcze jedne zawody i ranking może się jeszcze zmienić. Walczymy do końca.

Wyniki

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2013/10/28/27-10-13-gpo-myczkowce/

Paź 10

JLS 2013 – III tura.

W niedziele mogło być już tylko dobrze. Miejsce było mi świetnie znane i praktycznie bardzo dobre. Stanowisko 3/4 czyli pod parkingiem poniżej ujścia Hoczewki. W sobotnich turach złowiono tam sporo lipieni i powiedziałem sobie, że jeżeli tego nie wykorzystam to nie umiem łowić ryb. Za kompana na stanowisku mam Józka Lacha. Szykuję trzy wędki – nimfa, pedałki i sucha. Gotowi do łowienia schodzimy z sędziom nad wodę i tam czekamy na start. Wreszcie można łowić. Zaczynam od górnej części stanowiska. Rozwijam linkę i podaję muchy w miejsce gdzie zawsze stały ryby. Na początku łowię kilka pstrągów a po chwili jest też ładny lipionek. Szybki hol i do sędziego. Mara wskazuje 35,8cm. Wracam w to samo miejsce ale biorą tylko same małe ryby. Na granicy stanowisk ostrożnie przechodzę na drugą stronę dołka i tym razem biorę wędkę z nimfami. Pierwsze przepuszczenie much i od razu branie. Jest kolejny lipień. Wracam od sędziego ale już to miejsce nie daje mi kolejnej ryby. Przechodzę dość szybko w górę gdzie pod brzegiem też jest obiecujące miejsce. Po chwili łowienia jest trzecia ryba. Do sędziego i ponownie powrót i znowu czyżby tylko jedna ryba była w tym miejscu. Zbliża się półmetek więc powoli schodzę w dół aby się zamienić z Józkiem stanowiskami. Mijam granicę stanowisk i zacinam kolejnego lipienia. Mam już cztery zapisane ryby i widząc jakie wyniki mają zawodnicy w pobliżu czuję, że będzie dobry wynik. Obławiam wszystkie dołeczki ale nic się nie dzieje więc zmieniam wędkę i do wody wędrują mikro nimfy. Zostało do zakończenia około 30 minut ale nawet nie było powąchania much. Znowu zmiana kija. To przynosi oczekiwany efekt. Piąty lipień ląduje w podbieraku i azymut na sędziego. Jeszcze na 5 minut przed zakończeniem zacinam ładnego lipienia 40+ ale niestety ryba wypina się w trakcie holu i kończę łowienie z pięcioma rybami. Znowu potwierdziła się maksyma, że dobre losowanie to 90% sukcesu. Jadę do bazy gdzie po chwili są wyniki i okazuje się że pięć ryb dało mi wysokie 3 miejsce w sektorze.

Skończył się sezon 2013 i nie mogę zaliczyć go do udanych. Zmiany terminów wykluczyły mnie ze startu w Pucharze Bobru ale każdy start to nowe doświadczenia i nauka.

Wyniki zawodów

 

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2013/10/10/jls-2013-iii-tura/