Relacja z zawodów JLS 2011 – II tura

Dojeżdżam do łowiska od strony Średniej Wsi prawie na samo miejsce. Stanowisko na jakim przyszło mi łowić w drugiej turze to koniec płani „pod drutami” do „dołka głowacicowego”. Jako jedyny wchodzę do wody od strony wioski. Pozostali zawodnicy przyjechali busami od Zwierzynia. W tej turze wybierałem miejsce jako ostatni i musiałem poczekać aż łowiący ze mną zawodnicy zajmą wybrane przez siebie miejsca. Pomysł wejścia od tej strony rzeki okazał się w 50% dobry. Sam byłem po tej stronie, ale za sobą miałem drzewa na których trzy razy zostawiłem nimfy. Zaraz po rozpoczęciu łowienia było widać oczkujące ryby. Jednak z czasem oczka zanikały bądź pojawiały się sporadycznie. Gdy troszeczkę zawodnicy się rozeszli po stanowisku, postanowiłem przejść na drugą stronę i ustawiłem się na odległość rzutu do wcześniej zaobserwowanych stanowisk lipieni. Po chwili złowiłem pierwszego lipienia. Szybka podróż do sędziego i wracam do łowienia. Podchodzę parę metrów w górę i jest branie. Zacinam, szybki hol i ponownie kieruję się do sędziego. Jestem już zadowolony, ponieważ dwie ryby to dobry wynik, ale przecież tura się jeszcze nie skończyła. Widzę, że pozostali zawodnicy zaczęli się nerwowo poruszać po stanowisku więc postanowiłem zajść około 50m niżej. Przy tak niskim stanie wody dreptanie po płani to tylko płoszenie ryb. Nie widziałem sensu łowić razem z nimi ponieważ lipienie przestały żerować i złowienie ryby na spokojnej wodzie było już nie możliwe. Zszedłem poniżej starego brodu gdzie wystawał z wody duży kamień. Pamiętałem z wcześniejszych lat, że w nurcie opływającym kamień zawsze stały lipienie. Podałem nimfy i zaraz mam branie. Podbieram rybę i tym razem dłuższa wędrówka do sędziego. Mierzymy i okazuje się, że brakuje lipieniowi 0,5cm. Szybko wracam w okolice kamienia, podaję muchy i ponownie od razu mam rybę. Tym razem widzę, że lipień jest większy i  na pewno będzie dobry. Sędzie mierzy i mam zapisane już trzy ryby. Takim wynikiem kończę łowienie, a moi rywale ze stanowiska niestety schodzą bez ryby. Turę zaliczam na 8 miejscu w sektorze i po dwóch turach ogólnie zajmuję 15 miejsce.

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2011/10/03/relacja-z-zawodow-jls-2011-ii-tura/