Relacja z zawodów JLS 2011 – I tura

Zgłoszonych zawodników do zawodów było 180. Chętnych do startu było więcej lecz pojemność łowiska nie pozwoliła na dopuszczenie wszystkich chętnych do startu. Baza zawodów mieściła się w pensjonacie Gawra w Łączkach. Pogada dopisała, było ciepło, słonecznie i bez wietrznie. Woda w Sanie była czysta i bardzo niska. Teren na jakim przyszło rywalizować mieścił się od elektrowni w Zwierzyniu do miejscowości Manasterzec. Sektory były rozmieszczone na odcinkach A – OS San, B – ujście Hoczewki do skały poniżej Leska, C – od skały do Manasterca. W piątek wieczorem odbyło się oficjalne otwarcie zawodów po czym zapoznałem się ze stanowiskami jakie przydzielił mi los. Losowanie było dość szczęśliwe i tylko nie byłem pewny ostatniej tury, w której łowić miałem powyżej oczyszczalni w Lesku. Sobota rano wyjazd na stanowisko znajdujące się powyżej skały w Łukawicy. Posiadając najniższy numer miałem prawo wyboru miejsca jako pierwszy. Znając dobrze ten odcinek rzeki wybrałem miejsce, w którym przewidywałem że będą znajdowały się tam lipienie. Ustawiłem się na końcu dołka i podając nimfetki w górę rzeki po 10 min. miałem pierwszego lipienia. Po około godzinie łowienia podszedłem kilka metrów pod prąd i złowiłem kolejną rybę. Wróciłem w miejsce gdzie rozpoczynałem łowienie i kilka metrów ode mnie dostrzegłem oczko na wodzie. Po trzecim podaniu much w okolice oczka nastąpiło branie. Szybki hol, ale niestety ryba już przy samym podbieraku się wypina. Szkoda, ponieważ okazało się w rozrachunki końcowym iż ta ryba była na wagą trzeciego miejsca. Do końca tury miałem jeszcze jedno branie, ale zaraz po zacięciu lipień się spiął. Kończę turę z dwoma zapisanymi lipieniami co daje mi w sektorze 13 miejsce. W przerwie między turami spotykamy się wszyscy w Huzelach na łące, gdzie serwowany jest pyszny bigos. Po posiłku wyjazd na drugą turę.

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2011/09/26/relacja-z-zawodow-jls-2011-i-tura/