Relacja z zawodów MMO Krosno – II tura

W przerwie między turami szybki obiad w bazie zawodów i około 14.00 wyjazd na łowisko. Druga tura rozpoczynała się o 15, a losowanie nie było dla mnie zbyt łaskawe. Miejsce, w którym miałem łowić to początek płani w Bachlawie, gdzie przy dwóch turbinach woda prawie na całym odcinku sięga do piersi.  W porannej turze na tym stanowisku żaden z trzech zawodników nie złowił ryby i to było niepokojące. Samo miejsce jest bardzo dobre, ale gdy woda jest o wiele mniejsza. Jest tutaj dużo pstrągów i lipieni, które bardzo fajnie łowi się na suchą muchę. Przedarliśmy się brzegiem w górę na początek naszego stanowiska i po sygnale do rozpoczęcia rywalizacji początkowo łowiłem na strimera. Uciąg wody był bardzo duży i bardzo szybko sprowadzał muchy w dół rzeki. Po około 15 minutach zmieniłem wędką i łowiłem na nimfę. Szybko złowiłem dwa pstrążki, ale takie po około 20-22cm. Poniżej w trochę spokojniejszej wodzie łowił Artur Trzaskoś i w pierwszych 30 minutach zapisał 2 rybki.Co jakiś czas zmieniałem wędki, raz łowiąc strimerami by po chwili znowu obławiać stanowisko nimfami, ale efektem było kilka małych pstrążków. Pół godziny przed końcem tury podszedłem pod brzeg i schodząc powoli rzucałem muchy w kierunku środka rzeki. Tym sposobem udało mi się wybronić od zera i złowiłem rybkę na 27,5cm. Musiałem zejść spory kawałek do zawodnika by zmierzyć rybę, a w miedzy czasie zegarek pokazał godzinę 18.00 co oznaczało koniec łowienia. Popołudniowa tura okazała się nieco lepsza od porannej gdyż złowiliśmy na tym stanowisku trzy ryby. Trudne miejsce przy tym poziomie wody, a do tego jej bardzo niska temperatura miały główny wpływ na bardzo słabe wyniki.

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2011/07/28/relacja-z-zawodow-mmo-krosno-ii-tura/