Lip 17

Muchowe Mistrzostwa Okręgu Krosno 15-16.07.2017

Do zawodów przygotowywałem się głównie pod kątem jeziora. Już podczas przysłowiowych treningów było widać, że nie będzie łatwo. Dodatkowo poziom wody na Myczkowcach był bardzo duży i wiedziałem, że nie będzie to miało przekładni gdy elektrownia zaprzestanie zrzucać wodę i poziom będzie niższy. Tak też się stało. Na Sanie i na jeziorze podczas zawodów woda była niska.

Sobota rano, losowanie i zaczynam od jeziora. Początek łowienia zaplanowany na godzinę 9:00. Wypływamy kierując się w stronę mostu na Solinie. Miałem jakiś zarys gdzie można się spodziewać ryb i postanowiłem rozpocząć praktycznie pod samym mostem. Szybko łowię ładnego dzikiego pstrąga i już mogę łowić bez napięcia. Spływając w dół mam jeszcze jedno branie ale ryba się nie wpięła. Obławiamy brzegi ale niestety ryb brak. Po dwóch godzinach zmieniamy miejscówkę i wreszcie mam rybę. Radość nie trwałą długo ponieważ pstrąg w holu się wypina. Ostatnia godzina to walka z wiatrem i płynącą wodą. Turę kończę z jedną rybą, która dała piąte miejsce w sektorze.

Wracamy do bazy, jemy obiad, losowanie i wyjazd na drugą turę. Całkiem dobre losowanie bo przypadło mi łowić w dobrze mi znanym miejscu pod drutami na OS-ie. Przygotowuję wędki ale wiem, że głównie skupię się na mikro nimfach. Tura rozpoczęła się o 15:30 i w tej samej chwili spadł mocny deszcz. Całe szczęście, że nie trwało to długo i wyszło słońce. Łowiąc głównie pedałkami zaliczam 10 lipieni co dało mi 2 miejsce w sektorze. Po dwóch turach zajmowałem wysokie 6 miejsce w klasyfikacji łącznej. Do pierwszego dzieliło mnie 4 punkty. Wiedziałem, że przy dobrym układzie może być bardzo dobry wynik. Dodatkowo niektórzy zawodnicy mnie wyprzedzający kończyli w niedzielę zawody na jeziorze a tam może być różnie.

W trzeciej turze przypadło mi ostatnie stanowisko w sektorze „B” kończące się na skale poniżej Leska. Znałem je bardzo dobrze. Również w tej turze łowiłem tylko mikro nimfami. Rozpocząłem mniej więcej w połowie stanowiska i powoli schodziłem w dół. Ryby brały słabo i udało złowić się tylko cztery lipienie. Choć kolegą ze mną łowiącym nie udało się złowić ryb to miałem odczucie, że te cztery ryby to za mało aby poprawić wynik. Wracam do bazy i dowiaduję się, że na moim sektorze najwięcej ryb to sześć. Po podliczeniu wyników okazało się, że moja czwórka dała mi znowu drugie miejsce w sektorze a tego wcale się nie spodziewałem. Jeszcze większym zaskoczeniem było zakończenie całej imprezy na drugim miejscu indywidualnie wśród seniorów. Dodam jeszcze, że drużyna walczyła w każdej turze co przyniosło nieoczekiwany aczkolwiek miły efekt w postaci drugiego miejsca drużynowo. Dziękuję chłopakom – Konrad Chanas, Damian Gibczyński. Panowie wielki szacun.

Więcej zdjęć pod adresem dekoracja a szczegółowe wyniki tutaj.

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2017/07/17/2061/

Sty 01

Udany sezon 2014 zakończony

To był rok walki o powrót do Grand Prix Polski. Jeśli by ktoś mi powiedział przed pierwszymi zawodami, że zakończy się tak dobrze to pewnie bym mu nie uwierzył a jednak. Cały cykl był w nowej formule. Trzeba było zaliczyć cztery imprezy aby wynik końcowy był brany pod uwagę. Puchar Sanu był obowiązkowy dla wszystkich startujących w eliminacjach. Pierwsze zawody to Puchar Lewickiego na Dunajcu. Woda tyle co opadła po powodzi i nie były to łatwe zawody. Obydwie tury łowiłem poniżej OS-u. Po jednej rybie na turę to był całkiem dobry wynik. Na 64 startujących zawodników zająłem 18 miejsce.
Kolejne zawody to Puchar Sanu, które już opisywałem wcześniej. Dodam tylko że jest niedosyt po tych zawodach.
Trzecia impreza to daleki wyjazd nad morze. Radunia to dla mnie była nowa rzeka ale bardzo się cieszyłem na ten wyjazd. Zawsze coś nowego i możliwość nauki. A było czego się uczyć. Łowienie bardzo trudne i techniczne. Dużo drzew i miejscami brak możliwości łowienia. Ryby również występowały wyspowo więc trzeba było się przemieszczać w ich poszukiwaniu. Wynik takie sobie choć progres z tury na turę był. I następnym razem na pewno będzie lepiej. Więcej w linku Puchar Trójmiasta.
Ostatnie zawody to była formalność. Wiedzieliśmy, że drużynowo awans mamy pewny z drugiego miejsca i trzeba było tylko zaliczyć. II Memoriał Dariusza Marszałka przyciągnął dużą liczbę startujących wędkarzy. 61 zawodników walczyło o zwycięstwo w tych zawodach a byli nawet koledzy ze Szczecina. Losowanie wydało mi się bardzo złe. Miejsce w jakim przypadło mi łowić było na wysokości działek poniżej mostu w Lesku. Ani raz nie łowiłem tam w 2014 jak i pewnie większość muszkarzy. To prawdopodobnie przyczyniło się do dobrego wyniku gdyż ryby nie były tam przekłute i wystraszone. Łowiąc 15 lipieni w jednej turze zawody zakończyłem na 1 miejscu.
Podsumowując cały sezon 2014 uważam za bardzo udany a końcowa klasyfikacja  zaskoczyła mnie bardzo. Cóż w 2015 roku nie będzie można zejść poniżej pewnego poziomu, który sam sobie wyznaczę.
Grand Prix Okręgu Krosno również całkiem nieźle wypadło choć było kilka wpadek ale wędkarstwo to ciągła nauka i wielka pokora.

Do zobaczenia w 2015 roku.

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2015/01/01/sezon-2014-zakonczony/

Lip 13

05-06.07.14 Muchowy Puchar Sanu

W pierwszym terminie warunki atmosferyczne i poziom wody na Sanie nie pozwoliły rozegrać VIII edycji
Pucharu Sanu. Pierwszy weekend lipca okazał się bardziej łaskawy. Na starcie stanęło ponad 80 zawodników liczących na dobry wynik, który pomoże im awansować do I ligi. Pogodę zapowiadano upalną i słoneczną. Piątkowe losowanie ustawiło mój start w kolejności: jezioro, odcinek specjalny i w niedzielę odcinek ogólnodostępny. Rano na Myczkowcach już czuć, że temperatura będzie wysoka a słońce będzie palić skórę. Ustalamy z zawodnikiem z łódki, że ja kieruję przez całą turę. Płyniemy na sam początek stanowiska pod most na Solinę. Na miejscu już w trzecim rzucie mam pstrąga. Po chwili obaj jednocześnie holujemy ryby i co ciekawe taka sytuacja powtórzyła się jeszcze raz. Doławiam jeszcze dwie ryby i przez ostatnią godzinę jestem bez brania. Spływamy do kei i te pięć pstrągów dają mi zwycięstwo w pierwszej turze.
Druga tura to płań na Bachlawie poniżej kapliczki. Trudne stanowisko. Z racji, że wybierałem miejsce jako przed ostatni postanawiam łowić na końcowej części stanowiska. Zaczynam od mikro nimfy i szybko łowię trzy pstrągi. Kolejna ryba to duży pstrąg, który rwie mi cały przypon. Ryb które miałem na kiju a zerwały się z muchami miałem bardzo dużo. Błędem było trzymanie się uparcie żyłki 0,10. Złowiłem w sumie 10 ryb w tym jeden dublet i lipinia na 43,5cm. Dało mi to 9 miejsce w sektorze.
Trzecia tura w niedzielny poranek to ujście Hoczewki. Na parking przyjeżdżam jako pierwszy. Postanawiam łowić na wprost parkingu i zacząć od nimfetek. Po 15min. mam pierwszą rybę. To pstrąg z którym szybko idę do sędziego. Wracam w to samo miejsce i po dłuższej chwili jest lipień. Tuż przed samym podbierakiem mucha prowadząca zaczepia o dno i niestety ryba się uwalnia. Dalsze łowienie małymi nimfkami nie miało sensu przy braku brań. Postanawiam łowić z żyłki i od razu jest kolejna ryba. To okazało się dobrym posunięciem gdyż złowiłem w sumie 9 ryb w tym kilka dużych lipieni. To był dobry wynik i dał mi drugie miejsce w sektorze.
Całe zawody uważam za udane choć pozostał mały niedosyt. Czwarte miejsce w klasyfikacji ogólnej to całkiem dobry wynik. Tylko dwa punkty do pierwszego miejsca a trzecie przegrane małymi punktami. Same zawody dały mi dużo zdobytych nowych doświadczeń, które będą wykorzystane w przyszłości.

Wyniki zawodów

Permalink do tego artykułu: http://strimer.lxde.pl/2014/07/13/05-06-07-14-muchowy-puchar-sanu/

Starsze posty «